Niby mnie uprzedzano, ale nie chciałam wierzyć. Jednak ta ostatnia, taka już dorosła klasa, jest trudna. Trzeba dużo w głowie mieścić, moja już lekko ciąży. Mam jednak nadzieje, że na skutek ćwiczeń będzie mieścić więcej. Lub jak żołądek, rozszerzać się będzie im więcej będę w nią wkładać.
Nachodzą mnie ludzie i głupie myśli.
Założyłam neodekadenckie Stowarzyszenie Ożywionych Poetów, i tworzę pesymistyczne twory.
niedziela, 28 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
hahaha, ponoć najlepsze utwory to te smutne...
Prześlij komentarz